Szukaj

moje tak zwane życie

czasem poważnie, czasem z humorem…

Tag

mama

Overwhelmed…

DSC_2922_cr.jpg

Są takie dni, że dzieje się za dużo, za szybko w zbyt krótkim czasie. Są takie dni, kiedy „to-do list” nie mieści się w ramach czasowych jednej doby. Są takie dni, kiedy nie wiadomo, w co konkretnie ręce włożyć, żeby ogarnąć wszystko nawet nie idealnie, ale chociaż w sposób wystarczający. Są takie dni, które kończą się mniejszymi lub większymi atakami paniki…

Continue reading „Overwhelmed…”

Reklamy

Przestymulowana…

DSC_2654_cr.jpg

Nigdy w życiu nie siedziałam nad nauką po nocach, tak jak moje koleżanki za czasów liceum czy studiów. Noc jest po to, aby spać – przynajmniej do momentu, gdy pojawiają się dzieci. Nauka, obowiązki domowe, praca – wszystko to po prostu kwestia dobrej organizacji i nie trzeba zarywać nocy, aby wszystko ogarnąć. Czasem potrzeba mi jednak było jakiegoś kopa, dobrej stymulacji w postaci cukierków kopiko (do 25 roku życia kawy nie pijałam) lub czekolady. Aż do momentu, gdy na studiach odkryłam Plusssz… Continue reading „Przestymulowana…”

O choroba…

dmu_4356

Choroba dopada czasem każdego. Szczególnie, gdy ma się dzieci (konieczna liczba mnoga, aby się to choróbsko pięknie rozprzestrzeniało), i do tego w wieku przedszkolno-szkolnym (aby wspomniane dzieci miały to choróbsko skąd przynosić). Spełniwszy te warunki można śmiało założyć, że nawet nie czasem, a często choroba dopada. Bo wystarczy, że skończy się pierwszy rzut – przy czteroosobowej rodzinie (lub więcej oczywiście) może to trwać ponad miesiąc, a kolejny już stoi za progiem i kicha. Continue reading „O choroba…”

Mama idzie na studia

DSC_2104.JPG

Na głowę upadłaś…? Rodzinę tak chcesz zaniedbywać…? Jak oni sobie poradzą…? Po co ci to…? Do czego ci to potrzebne…? Studia w twoim wieku…?  Czasu masz za dużo…? A co z pracą/dziećmi/mężem…? Przecież masz już studia, po co ci następne…? Tyle pieniędzy…

Tego typu komentarzy spodziewam się, gdy w końcu zmuszona będę (dobrowolnie tego nie zamierzam robić) poinformować wszystkich wszem i wobec, iż zaczynam studia podyplomowe. Continue reading „Mama idzie na studia”

Mamusinowe syneczki

Moje dzieci są ode mnie uzależnione. Prawie tak silnie, jak ja od Londynu… Z przywiązaniem pierwszego przyznaję bez bicia wiele miałam wspólnego, żeby nie powiedzieć, że to tylko i wyłącznie moja wina. Czemu drugi poza mamą świata nie widzi, pojęcia nie mam. Continue reading „Mamusinowe syneczki”

Ja matka…

Pierwszą lekcję z nowym uczniem zawsze zaczynam tym samym zwrotem. Tell me something about yourself. Niby proste pytanie… niby… bo o czym tu mówić? Ile mam lat? Czym się zajmuję? Skąd pochodzę? Co robię w wolnym czasie? W co wierzę? O czym marzę? Czego żałuję? Co mnie denerwuje? Co mnie uszczęśliwia? Tyle rzeczy kryje się w niewinnym poleceniu. Tell me something about yourself. Anything you want. Anything…
Continue reading „Ja matka…”

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

Up ↑