Szukaj

moje tak zwane życie

czasem poważnie, czasem z humorem…

Kategoria

Pani gadżet

Pogięło Cię? To się wyparuj…

DSC_9560

Różne rzeczy robię. Każdego dnia. W domu i poza nim. Niektóre – bo chcę, inne – bo muszę. Czasem je lubię, a czasem nie. Ale są dwie rzeczy, których robienia nienawidzę szczerze i z całego serca. Pierwsza z nich to mycie okien. Nie ma słów, które opisałyby jak bardzo tego nie znoszę. Unikam jak ognia. Firanki mam w oknach, żeby nie było widać, że są brudne. Myję najrzadziej, jak się da – na Święta, bo wypada i może czasem pomiędzy, jak już przez nie nic nie widać. Jeśli ktoś kiedyś wymyśli okna samomyjące się, kupię natychmiast. I od samego myślenia o myciu okien zrobiło mi się niedobrze…

Druga rzecz to prasowanie. Continue reading „Pogięło Cię? To się wyparuj…”

Reklamy

Mamua, molo…

Urlop w ciepłych krajach z dwulatkiem uparcie odmawiającym odpieluszkowania jest wyzwaniem pod wieloma względami. Zawsze trzeba mieć przy sobie osprzęt do przewijania i znaleźć odpowiednie do tego miejsce. Trzeba mieć zapas pieluszek, w naszym przypadku dwutygodniowy. Trzeba radzić sobie z otarciami i odparzeniami, bo ponad trzydziestostopniowy upał plus pielucha nie wróżą nic dobrego. Continue reading „Mamua, molo…”

Kubek niewysypek

Mamy już idealny kubek niekapek, a więc pora na kubek niewysypek. Bo przecież nie ma nic ważniejszego, niż w pewnym momencie swojego życia posiadać kubek niewysypek. Jak wychowałam swoje pierwsze dziecię nie tylko nie posiadając, ale wręcz nie wiedząc o istnieniu kubków niewysypków, jest zagadką. I teraz, gdy nie dość że o nich wiem i piszę, a nawet posiadam dwa, zaczyna do mnie docierać, że to pewnie brak kubka niewysypka za młodu jest powodem niezdarności podczas jedzenia mojego starszaka… Continue reading „Kubek niewysypek”

Totem by Joseph Joseph

W ubiegłym roku obchodziliśmy dziesiątą rocznicę ślubu. Z reguły ludzie z tej okazji jadą do Paryża, podziwiają wschody słońca nad Niagarą czy też idą do kina i restauracji.
Continue reading „Totem by Joseph Joseph”

Saddlebaby

Internet bardzo mnie lubi. I najwyraźniej całkiem dobrze mnie zna. Bo ciągle pokazuje mi fajne rzeczy, które na pewno by nam się przydały, bo albo ładnie by w kuchni lub dziecięcym pokoju wyglądały, albo na sto procent ułatwiłyby nam życie. Oczywiście czasem rzeczywistość okazuje się inna, ale tym razem… Continue reading „Saddlebaby”

Pojemnik na mokre chusteczki Skip Hop

Lata temu, przy zakupie wózka spacerówki dla pierworodnego do wózka dołączona była torba, a w niej podróżny przewijak i pudełeczko na mokre chusteczki. Przynajmniej tak mi się zdawało, że ono właśnie na chusteczki jest. W sumie to pewności nie mam, nie było nigdzie napisane, instrukcja obsługi wózka też o żadnym pudełeczku nie mówiła. Continue reading „Pojemnik na mokre chusteczki Skip Hop”

Wow Cup

No przecież nie może być tak, że mama ma coś fajnego, z czego może pić, a Maleńtas nie… Continue reading „Wow Cup”

Mighty Mug

Termiczny kubek podróżny… niby nic, a jednak…

Kubków termicznych na rynku jest od groma. Rozstrzał cenowy równie duży. Są użyteczne i praktyczne. W podróży świetnie się sprawdzają. Sama do niedawna takowe posiadałam dwa. Continue reading „Mighty Mug”

Babycook by Beaba

Pamiętam dość żywo gotowanie dla mojego pierworodnego, gdy był jeszcze maleńki… Warzywka gotowane na kuchence, blendowane w blenderze, przelewane do wyparzonych słoiczków, które następnie trzeba było zagotować, aby mogły dłużej postać – czemu mrożenie obiadków nie przyszło mi wtedy do głowy jest dla mnie zagadką.
Continue reading „Babycook by Beaba”

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

Up ↑