DSC_1129_DM.jpg

Jakieś dziesięć lat temu, gdy Ptyś był malutki, pojechaliśmy kupić mu butki. On, ja i wózek. Autobusem – lub jak w tamtych czasach mawiał Ptyś „bambunem”. Butki kupowaliśmy w małym sklepiku w centrum. Butki skórzane, polskiego producenta, kupowaliśmy hurtowo – jeden rodzaj bucika, trzy rozmiary na zapas. I właśnie podczas jednej takiej wyprawy, pan sprzedawca w sklepie przyniósł buciki do przymiarki i powiedział do Ptysia: siostra Ci przymierzy… I wtedy właśnie po raz pierwszy dotarło do mnie, że powinnam zmienić coś w swoim wyglądzie, bo niby fajnie, że młodo wyglądam, ale jednak chciałabym, aby ludzie widzieli we mnie osobę dorosłą, a nie siostrę własnego syna…

Continue reading „dress-up… make-up… fuck-up…”

Reklamy