Szukaj

moje tak zwane życie

czasem poważnie, czasem z humorem…

Miesiąc

Kwiecień 2017

Public enemy number one or how I lost my baby

DSC_2693

We used to be inseparable. My first born and I. We only had each other. We spent all days together, alone, having no other company but one another. We would do everything together. Sometimes because we wanted to. Other times because there was no other option. The first three and something years of his life it was basically him and me. Out of necessity really – he needed constatnt care and who else to look after him than his mum? We never considered hiring a nanny. Grandparents were ok, once a week, for an hour or two, with mum in the other room. Because we used to be inseparable. He would not allow anyone else to look after him, to spend more time with him, without mum. Leaving him at granparents’ just to go shopping? Not an option. Staying the night anywhere without mum? Never. Because we were inseparable. He knew, consciously or not, that I am always there for him, that he can count on me no matter what. Because I am his mum. Continue reading „Public enemy number one or how I lost my baby”

Ciasto bananowe z czekoladą i orzechami

DSC_4908

Składniki:

  • 75g masła (roztopionego)
  • 2 duże dojrzałe banany
  • 70g ksylitolu (można zastąpić cukrem)
  • 1 jajko, lekko roztrzepane
  • 50g posiekanych orzechów włoskich
  • 190g mąki
  • łyżka ekstraktu z wanilii
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 80g kropelek czekoladowych (chocolate chips) Continue reading „Ciasto bananowe z czekoladą i orzechami”

A ja rosnę i rosnę…

DSC_2629c

Maleńtas wkrótce skończy trzy latka. Trzy latka… Niecały metr i 15 kilo szczęścia… Mówi pełnymi zdaniami. Z czasem przeszłym, przeciwnie do brata, gdy był mały, nie ma problemu. „R” wypowiada fantastycznie od kilku miesięcy. Potrafi powtórzyć każde słowo. Przez okno widzi już samoloty i pożarną (straż w domyśle), a nie „gobala” i „ijo ijo”. Sam chodzi na nocnik. Po ciemku, bo do światła nie sięga, ale trafia do nocnika bezbłędnie. Sam próbuje, często mało skutecznie, opróżnić po sobie nocnik, co skutkuje podłogą mokrą od siuśków. Ale liczy się myśl… Wie, skąd się bierze kinderki i misię tesię (skrót myślowy – o Misia Lubisia chodzi, ale jadł oglądając książeczkę o Noddym, a tam Misia Tesia była). Wie, że po Miffy idziemy umyć ząbki i na drzemkę. Idąc na dwór zawsze pamięta o czapeczce. Będąc w domu, jak mu się coś wkręci, też o czapeczce zapomnieć nie może i chodzi dnie całe w szydełkowym bereciku z Kubusiem Puchatkiem… Continue reading „A ja rosnę i rosnę…”

Tarta karmelowo-czekoladowa

DSC_4817

Składniki:

  • 20 ciastek Hit
  • 125g masła (na spód)
  • 160g brązowego cukru
  • 115g masła (do karmelu)
  • 60ml śmietany kremówki
  • 225g gorzkiej czekolady
  • 120ml śmietany kremówki

Continue reading „Tarta karmelowo-czekoladowa”

Mini babki cytrynowe

DSC_4762

Składniki (na 12 mini babek lub muffinek):

  • 160g mąki
  • 150g ksylitolu
  • 1 jajko
  • 170g gęstego jogurtu
  • 1 łyżka ekstraktu z cytryny
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 60ml oleju

Continue reading „Mini babki cytrynowe”

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

Up ↑